MUNDIAL 01
Link 15.06.2010 :: 10:13 Komentuj (0)
Wiadomo- pożegnaliśmy nasze kobiety, przyjaciółki, żony i koleżanki z pracy. Powiedzieliśmy im: "do zobaczenia za miesiąc" i jedyną kobietą, jaką oglądać będziemy w najbliższym czasie będzie ekspedientka z monopola.
Wiadomo- rozbiliśmy wygodny obóz przed telewizorem i mamy w nim wszystko, czego dusza zapragnie- fotel, piwo, czipsy, piwo i kilka butelek z browarem. Nawet specjalnie nie musimy się oszczędzać- w końcu sport to zdrowie, więc się jakoś wszystko wyrówna. Nie mamy wuwuzeli, bo po meczu otwarcia przyszli sąsiedzi i w asyście służb mundurowych rozdzielili nas i nasz ulubiony od niedawna instrument... tego... muzyczny.
Wiadomo- Miszczostwa. Świata. Piłka. Nożna. Nie rozumiesz, koleżanko? Jak by Ci to najprościej... o, wiem! To zupełnie tak, jakby w Twoim ulubionym serialu nagle coś się zaczęło dziać.
Tylko bardziej. Wiadomo.

FOOTBALL 02 już jutro.
POLSKA PIŁKA (DO CIĘCIA DOBREGO HUMORU)
Link 29.03.2010 :: 13:14 Komentuj (3)
Byłem wczoraj na meczu Pogoni Szczecin i przeżyłem (z trudem) półtorej godziny gówna, które ma czelność aspirować do miana piłki nożnej. Z początku rysunek miał być o Dumie Pomorza (że tak zażartuję), ale doszedłem do wniosku, że to zbyt lokalny pomysł, a że myśl przewodnia pasuje jak ulał, to...

Na zakończenie odrobina poezji:
PZPN, PZPN
kochać kochać
PZPN
NO HIHIHI
Link 24.02.2010 :: 23:45 Komentuj (0)
Taki żarcik miłosno- tardycjonalistyczno- informatyczny.

I jeszcze szepnę na óho, że 26.02 o 17:00 zaczynają się w Poznaniu regionalne eliminacje PAKI i NiePytaj jedzie zawojować pyrlandię i przejść do półfinału. Trzymajcie kciuki za erdecowo- pysinowy kabaret.
"WSPOMNIENIE"
Link 23.02.2010 :: 11:49 Komentuj (2)
Dzisiaj zamiast betonu typowego dla tej betoniarni- rysunek oufkiem, który zrobiwszy oddałem Marcie K. naurodzinowo.

P.S. A po koncercie ARMII nawet tramwaj ostatni dzienny numer osiem z Gumieniec jadący był punkiem, łysych nie wpuszczał i buczał silnikiem, czy czym tam tramwaje buczą. A buczał tak: HO HO HOOO-O, HO HO HOOO-O!
Takie rzeczy na mieście.
OJEZUSMARIA!
Link 27.10.2009 :: 16:34 Komentuj (2)
Tak jak w tytule, to się woła, jak się zobaczy ikonę świętą, na której jak jeden mąż widnieją o Jezu! i o Matko Boska!. W dzisiejszym wpisie ikona, która nosi ikonę, nagle zawiśnie jako ikona na ikonie. Kapiszi?

ŻŻYCIA WZIĘTE
Link 10.09.2009 :: 11:55 Komentuj (1)
Bycie klientem to ciężka praca. Ile to się człowiek musi namęczyć i nastękać, żeby okazać się wystarczająco marudnym, upierdliwym, drażniącym i zagubionym. Ile lat ćwiczeń przed lustrem musi wymagać mina obrazująca bezdenność głupoty i niezrozumienia. I te idiotyczne pytania...
- Przepraszam, jest już nowa część Medal of Honor?
- Nie ma.
- Nie ma???
Albo...
- Ależ tu gorąco u pana.
- No.
- Ale jest tu klimatyzacja?
- Jest.
- A gdzie ona działa?
- Nie działa.
- Pfff... bezczelny!
I milion innych. W czasach pracy w Empiku spotkałem się z wieloma mniej lub bardziej dziwnymi typami klientów. Najlepsza jednak była ta pani:

Do dziś nie mogę sobie wybaczyć, że moją błyskotliwą ripostą na to było zgięcie się wpół ze śmiechu za ladą... To mógł być początek pięknej przyjaźni.
Tja.
Z ARCHIWUM RdC
Link 30.08.2009 :: 22:36 Komentuj (0)
Znalazłem przy sprzątaniu, więc ftependy przeskanowałem i wrzucam, zanim znów posieję..

bobranoc
KLASYKA NA NOWY ROK SZKOLNY
Link 30.08.2009 :: 13:33 Komentuj (1)
Dzieci drogie! Wakacje się pokończyli i trzeba radośnie wzuć buty zmienne i ruszyć w ławy dżewniane i niewygodne i pobierać nauki. Bo nauka jest waaażna i garba w końcu od czegoś trzeba mieć. Niemal w rocznicę wybuchu roku szkolnego Erdece proponuje krótkie zajęcia z klasyki literatury. Zapraszam.

Do-zo-ba-cze-nie nia nia nia
BLOGOSFERA CZEKAŁA NA TE RYSUNKI!
Link 25.06.2009 :: 23:46 Komentuj (3)
I znów nicnierobiłem przez tyle czasu. Dobrze, że prowadzę bloga, a nie firmę. Za to po raz pierwszy (werrrrrrble!) dwa rysunki naraz!!! Atenszyn atenszyn! Tadaaaa!


Do obejrzenia przy kolejnej aktualizacji. Ciekawe, jak się do tego czasu zmienicie...
A jutro jadę precz i się z tego cieszę, ot co. Bycia mimem szósty sezon. To już pełen profesjonalizm, tak sześć lat w zawodzie. Zapraszam do Międzyzdrojów!
Z ŻYCIA ANIOŁÓW vol.4
Link 14.10.2008 :: 10:47 Komentuj (3)
Dziędobry
Dziś kolejne spojrzenie na to, co być może, jak się janioł zagalopuje tam, gdzie go nie chcą, nie kochają, nie poznają, albo gdzie średnia intelektualna okaże się odwrotnie proporcjonalna do masy mięśniowej i zaangażowania ideologicznego. Innymi słowy Minister Erdece ostrzega: objawienia mogą być przyczyną wielu groźnych chorób.

Wybrańcy bogów umierają młodo...
Do widzenia
Z ŻYCIA ANIOŁÓW vol.3
Link 12.10.2008 :: 15:31 Komentuj (4)

A bo mnie jakoś nie było..
A bo nie było czasu..
A bo nie było pomysła..
A bo byłem gdzie indziej..
A bo to się czasem nawet żartować nie chciało..
Ale się zachciało.
ERDECE (CZYLI JA) WYCHODZI NA ULICĘ
Link 26.04.2008 :: 11:23 Komentuj (2)
Dzień dobry. Postanowiłem ruszyć tyłek sprzed komputerai udać się w plener, czyli w tak zwaną przestrzeń publiczną i odcisnąć na niej piętno. No, piętenko na razie. Motywacja? Prosta jak budowa Kaczyńskich- ludzie którzy nie mają dostępu do netu, mają dostęp do komunikacji miejskiej. Już w bardzo niedalekiej wkrótce pojawi się to:

A to jest tego akcja marketingowa.
Pomysł wziął się z rozmowy z Szymem (gratulacje z okazji wygrania Famy!) o nieuniknionej islamizacji Juropy
WIELKANOC ZA PASEM
Link 22.03.2008 :: 12:26 Komentuj (1)
Więc pora na życzonka świąteczne, żeby kurki kurkały, gąski gąskały, kwiatki kwiatkały i wiosna wiosenniła ogólnie i powszechnie.
No chyba, że ktoś wierzący.. obyście przeżyli Zmartwychwstanie jak trzeba.I żebyście żyli tak jak Was uczy Bóg,bo czasem to przesada,co się ogląda.
I jeszcze część druga tryptyku:

Pierwsza część tryptyku dostępna pod adresem: http://erdece.blog.onet.pl/2,ID172312243,index.html
Kto się pisze na tradycyjny lany poniedziałek gdzieś gdzie dobrze polewają?
JUŻ TYLKO 4 LATA DO KOŃCA ŚWIATA
Link 02.01.2008 :: 16:09 Komentuj (1)
Ale zanim spełni się inkaska, czy tam innoindjańska groźba roku 2012, życzę wszystkim udanego roku numer dwa zero zero osiem. Żeby bilans zysków i strat był dodatni. I wesołych świąt (wszystkich). A póki co- uwaga na palce! Fajerwerk Noworoczny!

Ale my tu śmichy chichy, a mnie ogarnia niepokój. Zaczynam się bać. Może to jakaś fobia z tymi aniołami? Kto mi pomóc może?
CZASAMI CZUJĘ, ŻE KTOŚ MNIE OBSERWUJE...
Link 28.11.2007 :: 23:20 Komentuj (3)
Czy Wy też macie czasem wrażenie, że ktoś Wam mówi, co macie robić? Że wewnętrzne głosy toczą w Waszych głowach równą i remisową walkę o wpływy? Czy czujecie nieustanny lobbing jasnej i cimnej strony mocy? I co? Nie wkurza Was to???

P.S. Koniec listopada i drogowcy jak zwykle zdziwieni... Myślę, że w każdych wiadomościach mają ten sam reportaż i puszczają go co roku.